czwartek, 16 lutego 2012

there is hope, but not for us

boli mnie głowa; szkoła mnie denerwuje; brak czasu mnie denerwuje; moje życie mnie denerwuje; ludzie mnie denerwują, mam na nich alergie; brak chęci na cokolwiek mnie denerwuje; brak motywacji mnie denerwuje; chciałabym wiosne, słońce, 20 stopni za oknem, dość marznięcia, czapek, kurtek, checi zapadnięcia w sen zimowy, nowy odcinek pamiętników wampirów, nowych inspiracji, aby kilku ludzi zniknęło z tej planety jak najprędzej i gdybym mogła wsadziła bym ich w pudło i wysłała na księżyc. ale na ten moment musze sie zadowolić pączkiem i cieplutka herbatą i myślą że jutro jest piątek. dobranoc, notka bezsensu ale musiałam gdzieś to napisać, cos konkretniejszego jutro i w niedziele, do zobaczenia niebawem. xoxo





4 komentarze:

  1. też chcę ciepełko, bardzo by mi się przydało ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. skąd ty masz ten fajniasty kubek, którego ci zazdroszczę? :c

    OdpowiedzUsuń
  3. eeej, żabo. zawsze jest ciężko. a jak już jedno się wali to lawinowo wszystko wokół również. wtedy kupujesz litr lodów i zakopujesz się pod kołdrą, aby przeczekać najgorsze. udana sesja z felicjańską!

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale Cię rozumiem, nawet nie wiesz jak silnie utożsamiam się z tym, co napisałaś w tej notce. Ostatnimi czasy nie mogę wziąć się w garść, wciąż szukam jakiejś motywacji, kubła z zimną wodą, ale jakby na złość niczego takiego w pobliżu nie widać. Staram się, ale efektów brak, totalna pozimowo-przedwiosenna deprecha. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń